Ulotność momentów z dzieckiem.

Po 10 miesiącach z Szymonem w naszej rodzinie jestem pewien jednej rzeczy – tacierzyństwo jest bardzo ulotne! Tyle się dzieje, tak szybko wszystko się zmienia, że nie jestem w stanie spamiętać każdego ważnego momentu – a przecież tych momentów jest całe mnóstwo! Nie raz łapię się rownież na tym, że patrząc na zdjęcia sprzed np. 6 miesięcy ciężko jest mi przypomnieć, że Szymiś tak właśnie wyglądał. Czas tak szybko mija i zaciera wszystko w pamięci.

Ulotnik – podcast dla Szymona

Aby temu przeciwdziałać i zapamiętać wszystkie ważne momenty zaczęliśmy z Agatą nagrywać mini podcasty z relacjami tego czego doświadczyliśmy w czasie opieki nad Szymonem lub tego co Szymon właśnie zrobił. Podcasty te kierowane są głównie dla Szymona – tak aby za kilkadziesiąt lat mógł je odsłuchać i usłyszeć to co czuliśmy wtedy kiedy był mały.

Zaskoczenie

Jak się jednak okazuje – podcasty te na razie są głównie dla nas – mamy już kilkadziesiąt nagrań i jak ich odsłuchujemy to przypomina nam się nagle, że opisane rzeczy faktycznie się wydarzyły i jak żyw wracają do nas tamte emocje. Emocje, które słychać w naszych głosach  i te, które wyrażamy w słowach. Jest  dla nas bardzo cenne i sentymentalne doświadczenie. Kiedy już nagromadzi nam się kilka nagrań – lubimy je sobie odsłuchać. Zawsze coś nas zaskoczy!

Kilka przykładów naszych nagrań.

Pierwsze dźwięki Szymona

Jest to coś niesamowitego, że udało się nam to nagrać – gdy słuchamy tego cichutkiego kwilenia od razu przypomina nam się pierwsza noc: niepewność, radość, oczekiwanie. Słuchamy tego z zapartym tchem przypominając sobie każdą godzinę pierwszej nocy kiedy Szymon z nami spał. Każdą godzinę nieprzespaną i te dwie przespane.

Ząbkowanie Szymona

Temat dla nas bardzo gorący! Cały czas mieliśmy otwartą dyskusję czy Szymiś już ząbkuje czy jeszcze nie. Agata głównie optowała za tym, że najmniejszy płacz świadczy właśnie o ząbkowaniu, ja uważałem, że niekoniecznie. Takie nagranie to właśnie dowód naszych dywagacji. Szczerze to chyba nie nagraliśmy nic 25’ego więc nie wiadomo, kto miał rację.

Pierwsza przespana noc!

Niech optymizm w głosie Agaty Was nie zmyli. Jak życie pokazało była to pierwsza i ostatnia taka noc. Do tej pory Szymiś budzi się średnio 3 razy na noc. No cóż, jedna rzecz jest pewna w życiu z niemowlakiem – nic nie jest pewne.

Czy warto nagrywać?

Nagrania te są dla nas wielkim zaskoczeniem, że tak żywo nam przypominają o tym, co było zaledwie parę miesięcy temu. Pierwszy rok z dzieckiem jest tak intensywny, że jedynie takie wspomaganie pozwala na uchwycenie większości ważnych i ulotnych momentów. Dla nas był to strzał w dziesiątkę i nie żałujemy żadnego z nagrań, nawet tych, do których zmuszaliśmy się stojąc na rzęsach po 3 godzinach usypiania Szymisia.

Polecam ten sposób tym wszystkim, którzy mają kiepską pamięć i tym, którzy wolą nie sprawdzać.


0 komentarzy

Dodaj komentarz

Avatar placeholder

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

dziesięć + szesnaście =